newsletter




reklama

Camembert – najsłynniejszy ser Francji

Pomyśleć, że pierwszy okrągły serek zrobiła prosta wieśniaczka z Normandii. Ale sprawa nie jest tak oczywista, jak się wydaje na pierwszy rzut oka. Za wszystkim stoją bowiem mnisi…

Źródła historyczne wzmiankują o nim już w XVII, XVIII wieku (choć jeszcze nie nazywano go wtedy camembertem) – był jednym z serów produkowanych przez mnichów. Jednak prawdziwa kariera niepozornego okrągłego serka rozpoczęła się w latach po Rewolucji, kiedy to receptura  z rąk wyświęconych, przeszła w świeckie. A było to tak. Jak wiadomo, czas wielkiego terroru był wyjątkowo nieprzychylny dla Kościoła. Wielu dostojników salwowało się wówczas ucieczką do Anglii, gdzie panował znacznie łagodniejszy klimat. W sposób naturalny szlak emigracyjny wiódł przez Normandię, jednak tropem kapłanów podążali naśladowcy Robespierre’a, więc bywało, że święci mężowie ukrywali się po wiejskich chatach. Pewnego dnia, do domu wieśniaczki, Marie Harel z wioski Camembert, zapukał Jean-Charles Bonvouste, benedyktyn z Brie na wschód od Paryża (dziś jest tam Eurodysneland). Dobra kobieta przygarnęła ojczulka, a ten, z wdzięczności, przekazał jej recepturę na wyjątkowy ser. Marie Harel przed śmiercią zdradziła przepis córce, która wraz z mężem, Thomasem Paynel, kontynuowała produkcję sera. Zadbali też o stronę marketingową przedsięwzięcia: po kilku latach do niedawna nikomu nie znany produkt, dekretem rady miejskiej Caen otrzymał honorowe obywatelstwo tego normandzkiego miasta. Jeszcze bardziej skuteczny w popularyzowaniu produktu okazał się wnuk Marie, Victor Paynel. Gdy Napoleon III w 1863 roku uroczyście otwierał linię kolejową Paryż-Granville, wręczył on władcy swój wyrób. Cesarz posmakował, zachwycił się i spytał, jak się ten cud nazywa, a gdy dowiedział się, że nie ma żadnej nazwy, ochrzcił go camembertem, a Paynela uczynił swym nadwornym dostawcą.